Wojsko w odwrocie

2009-07-20 00:00:00

3. Batalion Rozpoznawczy, skoszarowany przy ulicy Nowowiejskiej w Giżycku, zostanie zlikwidowany. Z rynku pracy zniknie ponad 230 etatów. Zmiany zapowiedział minister obrony narodowej Bogdan Klich.


>>> Przeczytaj także: Minister chce przenieść pułk z Elbląga do Gołdapi 

>>> Były dowódca 16 dywizji: ministerstwo wprowadza społeczeństwo w błąd

>>> Posłowie będą bronili elbląskiego pułku

Likwidacja jednostek, bo w skali kraju zniknie ich całkiem sporo, kryje się pod hasłem rozwoju Sił Zbrojnych RP do 2012 roku. 3. Batalion Rozpoznawczy zostanie rozwiązany, ale kadra i żołnierze mają szansę znaleźć zatrudnienie w innych jednostkach, na przykład w Białymstoku, gdzie powstaje 18. Pułk Rozpoznawczy.

Zmiany dotykają także Garnizonu w Węgorzewie, gdzie 1. Mazurska Brygada Artylerii przestanie istnieć, ale w jej miejsce utworzony zostanie pułk. Zmiany te zapowiedział minister obrony narodowej Bogdan Klich, przebywający w Giżycku 15 lipca. W ubiegłym tygodniu wizytował on jednostki na Mazurach.

— Brygada Zmechanizowana jest 27. jednostką, którą odwiedzam w ciągu ostatnich kilku tygodni — powiedział gazecie minister Klich. — Kończę w ten sposób objazd większości naszych jednostek. W zeszłym tygodniu odwiedziłem Szczecin, Stargard Szczeciński, Toruń, Grudziądz, Morąg. W tym tygodniu odwiedzam Giżycko, Węgorzewo, Orzysz, Ełk oraz Gołdap. W Giżycku zbadałem jak wygląda stan kompleksów wojskowych w mieście. Potwierdziłem władzom samorządowym, że z jednego kompleksu w mieście będziemy się wycofywać, trzy pozostałe zachowujemy.

Koszary przy ulicy Nowowiejskiej, gdzie stacjonują zwiadowcy, mogą w przyszłości stać się własnością samorządu. Zajmują one 11 hektarów, co nie jest mała powierzchnia w mieście, które nie ma już praktycznie terenów budowlanych.

Na razie w sprawie likwidacji 3. Batalionu Rozpoznawczego do jednostki żaden konkretny rozkaz nie dotarł. Przekazał nam to jej dowódca, mjr Tadeusz Nasterowicz. Jednak kadra jest przekonana, że zapowiedzi te wcześniej czy później zostaną zrealizowane.

— Jest mi żal jednostki z takimi tradycjami, której kadra i żołnierze zdobywali doświadczenie nie tylko w kraju, ale też pełniąc obowiązki poza granicami, na przykład w Iraku czy Afganistanie — mówi major Tadeusz Nasterowicz.

Wiadomość o likwidacji jednostki rozpoznania negatywnie oceniana jest przez Tadeusza Nowakowskiego, radnego miejskiego i przedsiębiorcę.
— To najgorsza od lat wiadomość dla Giżycka — mówi Tadeusz Nowakowski. — To tak jakby zbankrutowało w mieście przedsiębiorstwo zatrudniające dwieście osób.

— Własnością samorządu mogą stać się koszary — dodaje Tadeusz Nowakowski — ale jeżeli nie potrafiliśmy zagospodarować budynku po byłym przedszkolu wojskowym, nie wiemy co począć z twierdzą Boyen czy z kinem "Fala", to nie wróżę niczego dobrego dla tych koszar. To będzie duży kłopot dla miasta.

Sławomir Kędzierski
Uwaga! To jest archiwalny artykuł. Może zawierać niaktualne informacje.