Tafla lodu na Niegocinie zamieniła się w centrum zimowych rozrywek. Wielkie Święto Lodu przyciągnęło setki osób spragnionych zabawy na śniegu i lodzie. Dopisała pogoda, ale także firmy promujące aktywny wypoczynek. Okazało się, że na Mazurach można uprawiać kilkadziesiąt form aktywności - od wędkarstwa poprzez nordic walking, po widowiskowy snowkite. Wystarczy tylko chcieć.
Można było godzinami wędrować od atrakcji do atrakcji, a gdy tylko mróz poważniej zaszczypał w policzki, udać się na stoisko z gorącymi mazurskimi przysmakami. — W ciągu trwania imprezy wydaliśmy ok. trzech tysięcy porcji dań regionalnych — mówi Eulalia Paszkiewicz z gospodarstwa agroturystycznego Margot" w Wilkasach, zapewniającego katering podczas Wielkiego Święta Lodu. — Serwowałam między innymi: rosół z węgorza, pasztet mazurski rybaka, pierogi z kaszą gryczaną, smalczyk, wędzoną słoninkę oraz ziemniaczane farszynki. Przysmaków wystarczyło dla wszystkich chętnych.
Wielkie Święto Lodu kosztowało ok. 40 tys. zł i jest częścią szerszego przedsięwzięcia mającego na celu mądrze i skutecznie promować miasto na arenie krajowej i międzynarodowej. Ta impreza (i kolejne w przyszłości) odbyła się w ramach projektu unijnego „Giżycko latem, Giżycko zimą – koncepcja i popularyzacja turystyki aktywnej na Mazurach”, współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury 2007-2013.
Wielkie Święto Lodu przeprowadziła Międzyszkolna Baza Sportów Wodnych w Giżycku na zlecenie Urzędu Miejskiego, we współpracy z wieloma miejscowym instytucjami oraz przedsiębiorcami. — Latem raczej nie mamy większych problemów z przyciągnięciem turystów do Giżycka — mówi burmistrz miasta Jolanta Piotrowska. — Inaczej jest zimą, miasto popada w turystyczny letarg, by obudzić się w maju na długi weekend i znów usnąć z końcem lata. Takie wydarzenia jak Wielkie Święto Lodu mają to zmienić i pokazać, że jesteśmy atrakcyjną miejscowością także zimą. Jesienią wpiszę do projektu przyszłorocznego budżetu punkt o organizacji takiej imprezy. Uważam, że Wielkie Święto Lodu powinno być kontynuowane.
Kulminacyjnym momentem Wielkiego Święta Lodu była kąpiel morsów z Giżycka, Kętrzyna, Bartoszyc, Bisztynka i Lidzbarka Warmińskiego w wielkiej przerębli na brzegu Niegocina. Kilkaset osób obserwowało popisy "gorących ludzi". Atmosfera stała się jeszcze gorętsza, gdy lód obciążony widownią zaczął delikatnie osiadać. Nie załamał się dzięki błyskawicznej interwencji ratowników Mazurskiego WOPR, którzy kazali cofnąć się oglądającym o kilka metrów.
W lipcu Podczas Żeglarskiego Tygodnia Polonii miasto zorganizuje Wielkie Święto Wody. Wtedy turyści i miejscowi będą mogli do woli korzystać z letnich atrakcji nad Niegocinem. Nie zabraknie degustacji potraw rybnych, w tym także z leszcza - rybki z giżyckiego herbu.
Anna Baranowska

