Wiosenny wzrost zagrożenia pożarowego - tak strażacy określają nagminne wypalanie traw i nieużytków. Pierwsze przypadki w tym roku już mieliśmy. Nie ma nic za darmo; takie wyjazdy kosztują - minimum 500 złotych.
Ale nie tylko ekonomia skłania do przerwania tej niebyt mądrej tradycji. Równie ważnym powodem są zagrożenia - pożary lasów i budynków w wyniku rozprzestrzenienia się ognia, wypadki na zadymionych drogach czy zniszczenia biologiczne.
Strażacy przypominają, że zgodnie z Ustawą o ochronie przyrody „kto wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary podlega karze aresztu albo grzywny”.
Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Giżycku zwraca się z apelem o przestrzeganie zakazu wypalania traw i pozostałości roślinnych oraz zachowanie podstawowych zasad bezpieczeństwa pożarowego.
S.K.

