Dziesięć drzew (dziewięć jesionów i jedna lipa) zniknie z terenu budowy budynku mieszkalnego przy ulicy Okrzei. Pierwsze drzewa zostały już wycięte.

Teren budowy przy ulicy Okrzei - po lewej stronie dęby, które powinny zostać
Autor: Sławomir Kędzierski
Część mieszkańców z posesji sąsiadującej z budową od strony ulicy Konarskiego mocno z tego faktu była niezadowolona. Wyrażano obawy, że pod piłę pójdą także dęby.
— Kilka miesięcy temu w Urzędzie Miejskim mówiono nam, że drzewa nie będą wycinane — przekazała nam jedna z Czytelniczek. — One nikomu nie przeszkadzają ani nie zagrażają.
Innego zdania byli jednak pracownicy Starostwa Powiatowego w Giżycku, bo to oni wydawali zezwolenie na usunięcie drzew.
— Wniosek o wycinkę 6 grudnia 2011 roku złożył inwestor czyli Spółdzielnia Mieszkaniowa Mamry — mówi Jerzy Bujno, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Giżycku. W wyniku rozpatrzenia wniosku 12 stycznia wydano zezwolenie na wycinkę dziewięciu jesionów i jednej lipy.
Nie potwierdziły się docierające do nas sygnały, że również miałyby zostać wycięte dęby.
Starostwo Powiatowe wydając zezwolenie nie naliczyło opłat za usunięcie drzew korzystając z art. 86 ust. 1, pkt. 4,7 i 9 ustawy o ochronie przyrody. Inwestor czyli Spółdzielnia Mamry została zobowiązana do nasadzenia dziesięciu nowych drzew.
S.K.
— Kilka miesięcy temu w Urzędzie Miejskim mówiono nam, że drzewa nie będą wycinane — przekazała nam jedna z Czytelniczek. — One nikomu nie przeszkadzają ani nie zagrażają.
Innego zdania byli jednak pracownicy Starostwa Powiatowego w Giżycku, bo to oni wydawali zezwolenie na usunięcie drzew.
— Wniosek o wycinkę 6 grudnia 2011 roku złożył inwestor czyli Spółdzielnia Mieszkaniowa Mamry — mówi Jerzy Bujno, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Giżycku. W wyniku rozpatrzenia wniosku 12 stycznia wydano zezwolenie na wycinkę dziewięciu jesionów i jednej lipy.
Nie potwierdziły się docierające do nas sygnały, że również miałyby zostać wycięte dęby.
Starostwo Powiatowe wydając zezwolenie nie naliczyło opłat za usunięcie drzew korzystając z art. 86 ust. 1, pkt. 4,7 i 9 ustawy o ochronie przyrody. Inwestor czyli Spółdzielnia Mamry została zobowiązana do nasadzenia dziesięciu nowych drzew.
S.K.
Zapraszamy do korzystania z formularza na portalu gizycko.wm.pl. lub poczty e-mail: g.gizycka@gazetaolsztynska.pl









Komentarze
2
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
bauvvanek #568989 | 89.229.*.* 21-02-2012 21:11
Śmiech na sali - Mieszkam w okolicy już dość długo i widzę co się dzieje z młodymi drzewkami. Okoliczne dzieci bawią się w "bobry" tzn nie wiem na czym polega ta zabawa, której efektem są wystające półmetrowe kikuty po byłych, zbyt małych drzewach, które jako zbyt cienkie mogły się jakoś obronić. A wracając do głównego tematu to tylko w polsce zauważa się że drzewa będą przeszkadzać dopiero wtedy gdy zbuduje się pierwszą kondygnację. Specjaliści od siedmiu boleści nie mogli wcześniej zaplanować o metr dalej tego budynku?!!!! A ja może jestem laikiem w tej sprawie, ale łatwiej chyba było przygotować teren przed rozpoczęciem budowy niż już w jej trakcie. Dobrze, że zaczęli od fundamentów a nie od komina - jakieś powiedzenie takie chyba jest. ...
Ocena komentarza: warty uwagi (2) !
odpowiedz na ten komentarz
pokaż odpowiedzi (1)
dąbek #564097 | 46.134.*.* 18-02-2012 08:20
Zastanawiam się czy potrzebny jest w samorządach wydział, nie wiadomo dlaczego nazywany Wydziałem Ochrony Środowiska.
!
odpowiedz na ten komentarz