Co w podwyżkach piszczy, czyli jak zostać „baranem”?



2011-12-01 12:26:38

Czasami bycie radnym nie jest takie proste jak się wydaje. Rozstrzygamy o różnych sprawach. Pojawiają się wątpliwości i pytania. Po co są radni? Czemu mają służyć ich decyzje podejmowane na sesjach? Czy radni mają dbać o kieszenie mieszkańców czy o finanse miasta? Czy w razie deficytu w budżecie próbować szukać oszczędności, weryfikować koszty i zamierzenia inwestycyjne czy podnosić podatki i opłaty?


Ostatnia sesja Rady Miasta. Mamy głosować nad podwyżkami podatków od nieruchomości. Inwestycje poczynione ostatnio w Giżycku wymagają dodatkowych środków na ich utrzymanie. Jest to nieuniknione, bo chyba przeinwestowaliśmy. Przychody najłatwiej zwiększyć, podwyższając podatki. Z drugiej jednak strony, podatek od nieruchomości mamy już teraz zbliżony do tego jaki płacą przedsiębiorcy w centrum Warszawy. Można by się zastanowić czy podnosząc podatki nie likwidujemy jednej z nielicznych zachęt do prowadzenia i rozwijania działalności w naszym mieście?

Czy w czasie, gdy „kryzys” puka do naszych drzwi, celowe jest zwiększanie obciążeń dla ludzi, którzy i tak często prowadzą działalność na skraju opłacalności? Czy nie należy spróbować poszukać innych rozwiązań? Pani burmistrz ułatwia podjęcie decyzji niektórym radnym oświadczając, że podwyżki muszą być zatwierdzone, bo później nie będzie to możliwe. Ale o tym czy jest to konieczne i celowe, dyskusji nie ma.
Z podwyżkami cen wody sprawa ma się podobnie, znowu nie ma pewności jak głosować.

Miasto zamierza w przyszłym roku wycofać się z dopłat do wody, podwyżka cen będzie z tego tytułu dość znaczna. Mamy inflację, więc ceny wody trzeba też waloryzować - czyli dodatkowa podwyżka. Trudno jednak głosować za zwiększaniem cen wody obciążającym mieszkańców, kiedy całkiem niedawno zyski PWiK gospodarującego wodą (w niebagatelnej kwocie 200 tys. zł), przeznaczono na dodatkowe podświetlanie kładki nad torami (wniosek burmistrza przegłosowany przez radnych stosunkiem głosów 12:9).


Szkoda, bo odbieranie środków na rozwój i modernizację PWiK, obniża szanse na mniejsze podwyżki cen wody w przyszłości. I tym razem informacja od władz miasta upraszcza problem głosowania: podwyżki cen wody będą, nawet jeżeli radni zagłosują przeciw nim. Po co więc głosować? Chyba tylko dla fasonu, że niby mamy demokrację w mieście.
Radni skupieni w klubie „Porozumienie dla Giżycka” spotykają się regularnie, aby dyskutować i rozważać argumenty „za i przeciw” w problematycznych sprawach.

Mamy nadzieję na realny wpływ na podejmowane decyzje. Chcemy, aby były one przemyślane i dobre dla mieszkańców. Ostatnio na nasze kolejne zaproszenie (zapraszamy zawsze wszystkich radnych), w spotkaniu wzięło udział czworo członków klubu „Razem”. To dobrze, że i tam znaleźli się ludzie (nieliczni co prawda), którzy chcieli poświęcić swój czas, a przede wszystkim, że mieli osobistą odwagę wziąć udział w spotkaniu, na którym widzi się sprawy miasta, niekoniecznie z perspektywy fotela burmistrza. Może w przyszłości i głosowania będą wyglądały inaczej? Na razie „jest jak jest”.


Swoją drogą, czasami sam chciałbym być w klubie, w którym przed sesją dostanę odpowiednie wskazówki, umysł mi się rozjaśni i będę od razu wiedział jak głosować. Nie traci się czasu na dodatkowe spotkania, żadnych problemów i dylematów… ech, życie może być piękne. Ale wracając na ziemię, czyli na sesję. Radnym, którzy nie zgadzają się z propozycjami Pani burmistrz, pozwala się podyskutować i proponować inne rozwiązania, ale wynik głosowania w ważnych dla burmistrza sprawach i tak jest zawsze 12:9 (za propozycjami władzy, jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości).

Czyli, na sesji radny może sobie trochę popodskakiwać i „pobeczeć”, ale potem, oglądając wyniki głosowań i tak poczuje, że zrobiono z niego „barana”. Przynajmniej ja, niestety. tak mam.


Pozdrawiam

Radny Jerzy Kiczyński



Widziałeś coś ciekawego, chcesz podzielić się informacją, zdjęciami? Daj nam znać, a zajmiemy się Twoim tematem! Napisz do nas: internet@gazetaolsztynska.pl lub dodaj swój artykuł.

Komentarze 3 pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj swój komentarz

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. Janusz #604332 | 83.9.*.* 18-03-2012 21:51

    Wczoraj otrzymałem decyzję o podatku od nieruchomości i prawdę mówiąc nie jestem zaskoczony, ponieważ zarządzanie przez struktury PO skutkuje zawsze tym samym oczywiście podwyżką i to ok 90%. Dziękuję wam członkowie rady za łaskawość i proszę o więcej tylko pamiętajcie o tym, że kadencja ma swój kres, a potem będziecie zaskoczeni podobnie jak teraz my -podatnicy. A odwrotu niestety nie ma.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. swój #476809 | 89.228.*.* 13-12-2011 19:59

    Jeśli teraz opłata za wodę ciepłą jest 20zł to od nowego roku będzie 40? SYTY GŁODNEGO NIE ZROZUMIE. Dziękujemy za umilanie życia i w tak ciężkich czasach. Ludzie "rządzący" OBUDŹCIE SIĘ nie jesteście sami na tej planecie. Gdzie Wasza pobożność przejawiająca się w pomocy bliźniemu? Czy tak ciężko pomyśleć o swoich mieszkańcach nie tylko w okresach około świątecznych. WY budżet planujecie na cały rok. Zrezygnujcie z niepotrzebnych pierdół jak nowe lampeczki na choinkę na PL.Piłsudskiego SZANOWNI ZARZĄDCY RUSZCIE TYŁEK W TEREN, ROZMAWIAJCIE ZE SPOŁECZEŃSTWEM-STARUSZKAMI,MŁODZIEŻ , OSOBAMI UBOGIMI. To że wydajecie decyzje,postanowienia zza biurka daleko tego miasta nie zaprowadzi.Nie dziwcie się, że macie stosy podań o kolejne zasiłki. DIALOG I CHĘĆ DZIAŁANIA TO DROGA DO OBOPÓLNEGO ZADOWOLENIA. Niech ktoś z mediów przedłoży te wszystkie posty,komentarze do artykułów od społeczności Giżycka dla radnych.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Mario #466655 | 109.243.*.* 05-12-2011 18:31

      Podwyżki podatku i Pani Burmistrz....Szanowna Pani.Proponuję,aby przed podjęciem decyzji sprawdzić zasadność swej decyzji.My mieszkamy w miasteczku,a nie w wielkiej aglomeracji takiej jak Warszawa,Łódź,Katowice itd.Ponoć płacimy podatki podobne jak w Warszawie.Jeśli to prawda,to pytam Panią-czy np:dla fryzjera płaci Pani tyle co w Warszawie?,a wynajęcie pokoju też kosztuje w Giżycku tyle co we wspomnianej Warszawie?,A kupno sukienki,bukietu kwiatów,zjedzenie obiadu,pokoju w hotelu?itd.Czy Pani myśli trochę po Bożemu?Skąd ten prowadzący działalność ma wziąć pieniądze na podatek?A może Pani chodzi o przesianie drobnej przedsiębiorczości.Panią powinno interesować jak żyją ludzie i czy jeszcze ich będzie stać na wyższy podatek.Przypominam,że mieszkamy w Giżycku,a zarabiamy dużo,dużo,dużo mniej od PANI.Pozdrawiam.

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz