Polski Dzień Bluesa w "Wodniku" przypadł do serca giżycczanom. Zorganizowana 16 września impreza przyciągnęła sporą publiczność - zabrakło miejsc w sali restauracyjnej, gdzie odbył się koncert. Była to druga edycja tej imprezy.
Na zaimprowizowanej scenie, podobnie jak w ubiegłym roku zaprezentowała się giżycka formacja Loetzen Blues, ale w nieco zmienionym składzie: Grzegorz Masiejczyk, gitara, Kazimierz Woldański, perkusja i Mariusz Zubkowicz, gitara.
— Nie chodzi nam o robienie imprez masowych — mówi Grzegorz Masiejczyk, lider zespołu. — Proponujemy wieczór z dobrym klimatem dla osób, które cenią sobie ten rodzaj muzyki. Z założenia to nie jest Muzodajnia czy Hip Hop. Niestety, w tym roku nie udało się nam namówić innych muzyków z Giżycka, by wzięli udział w koncercie. Może w przyszłym roku uda się zaprosić kogoś znaczącego z zewnątrz?
Dzień Bluesa w "Wodniku" w założeniu organizatorów ma być imprezą cykliczną. Na razie odbyły się dwie edycje. Wśród prezentowanych utworów twórczość m.in.: B.B.Kinga, B.B. Kinga, Tadeusza Nalepy, Dżemu, J. Bonamasy, Gary Moora, Jimi Hendrixa.
S.K.
— Nie chodzi nam o robienie imprez masowych — mówi Grzegorz Masiejczyk, lider zespołu. — Proponujemy wieczór z dobrym klimatem dla osób, które cenią sobie ten rodzaj muzyki. Z założenia to nie jest Muzodajnia czy Hip Hop. Niestety, w tym roku nie udało się nam namówić innych muzyków z Giżycka, by wzięli udział w koncercie. Może w przyszłym roku uda się zaprosić kogoś znaczącego z zewnątrz?
Dzień Bluesa w "Wodniku" w założeniu organizatorów ma być imprezą cykliczną. Na razie odbyły się dwie edycje. Wśród prezentowanych utworów twórczość m.in.: B.B.Kinga, B.B. Kinga, Tadeusza Nalepy, Dżemu, J. Bonamasy, Gary Moora, Jimi Hendrixa.
S.K.
Zapraszamy do korzystania z formularza na portalu gizycko.wm.pl. lub poczty e-mail: g.gizycka@gazetaolsztynska.pl











Komentarze
2
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
poiuytrewq #384675 | 89.229.*.* 18-09-2011 08:17
jeśli idzie o sferę doznań muzycznych to było pięknie , ale organizacyjnie do dupy. po pierwsze wszystkie miejsca były zarezerwowane dla krewnych i znajomych a reszta jakoś sobie musiała radzić. po drugie non stop śmigający kelnerzy w tą i z powrotem bo ludzi na drugiej sali trzeba było obsłużyć a to w odbiorze muzyki przeszkadza..jak się sytuacja rozwijała to zaczęło przybywać nawalonych kolegów zataczających się po sali a to atmosferze konceru też nie sprzyja. wydawało mi sie że idę na koncert a tymczasem byłem na biesiadzie . tylko że dla inteligentów bo zamiast disco polo był piękny blues...no i na koncert wstęp był wolny a tymczasem pan kelner wyprosił grupkę młodzieży bo jak to określił -wy nie zamawiacie to idźcie tam... iwskazał palcem na korytarzyk łączący salę....pomyślałem sobie-dla kogo ta impreza bo byłem tam godzinę i nawet pół piwa nie zamówiłem...więcej imprez tego zespołu i z tą muzyką ale lepiej zorganizowanych...a za rok i tak pójdę..
!
odpowiedz na ten komentarz
rozsądny #384271 | 89.229.*.* 17-09-2011 17:30
wszystko fajnie, oprócz tego , że zespół z Giżycka nie powinien się nazywać w ten sposób
!
odpowiedz na ten komentarz