Ojciec trzynastolatki przebywającej w Domu św. Faustyny w Giżycku oskarża dyrektora placówki o niewłaściwe traktowanie córki. Ma też za złe ograniczanie mu możliwości widywania się z dzieckiem. Sprawę bada giżycka prokuratura.
Pan Piotr - ojciec trzynastolatki oraz jej trzech sióstr przebywających w domu dziecka mieszka od dwóch miesięcy w Giżycku. Dzieci, zanim trafiły do domu dziecka, mieszkały z matką w Siedliskach, ojciec pracował za granicą. Matka nie zajmowała się właściwie dziećmi, sąd rodzinny latem ubiegłego roku zdecydował o umieszczeniu dziewczynek w placówce opiekuńczej. Prawa rodziców zostały ograniczone. Matka początkowo odwiedzała córki. W styczniu odeszła od dzieci i męża.
— Dyrektor wykrzykiwał wulgaryzmy do mojego dziecka — mówi tata wychowanki. — Wreszcie odepchnął ją. Nie tak się traktuje dziecko. On powinien zmienić swoje zachowanie, albo niech zmienią dyrektora.
Ojciec ma dowód w postaci nagrania rozmowy między córką a dyrektorem domu dziecka w telefonie komórkowym Dziewczynka w ubiegły czwartek rano podczas rozmowy z szefem placówki miała włączony dyktafon w swoim telefonie.
Zwróciliśmy się o wyjaśnienia do dyrektora Domu św. Faustyny w Giżycku, Marka Wojciechowskiego. — Te wulgaryzmy to cytat słów naszej trzynastoletniej wychowanki skierowanych dzień wcześniej pod adresem stażystki — wyjaśnia dyrektor. — Wypowiedziałem je, żądając wyjaśnień od dziewczynki. Zresztą świadkiem tej rozmowy był pracownik socjalny.
Otrzymaliśmy kopię notatki służbowej sporządzonej przez kobietę odbywającą staż w Faustynie. Oto jej treść: "Dnia 5 maja (tu pada nazwisko wychowanki) odzywała się do mnie w sposób bardzo wulgarny. Mając karę siedziała przy komputerze i w ogóle nie zwracała uwagi co się do niej mówi. Używała słów w stosunku do mnie wulgarnych takich jak zamknij mordę, to zap(...)laj, k(...), zamknij ryja itp. Potem wyszła, trzaskając drzwiami." Rzeczywiście, te słowa powtarzają się w nagraniu. — Do dziewczyny nic nie trafia, kary i nakazy są bezcelowe — mówi dyrektor domu dziecka. — Nastolatka nie pierwszy raz obraziła personel. Bywa, że samowolnie oddala się z placówki, potrafi skopać małe dziecko. Owszem skrzyczałem ją, ale nigdy nie uderzyłem.
— Nastolatka cierpi na zaburzenia emocjonalne — dodaje pedagog pracująca w giżyckim domu dziecka. — Od lutego jest leczona przez psychiatrę. Niestety, odmawia przyjmowania leków wyciszających, a przerwy w terapii farmakologicznej powodują wzmożone napady agresji. W sierpniu poddana zostanie obserwacji na oddziale Szpitala Psychiatrycznego w Olsztynie.
Ojciec zapowiada, że zrobi wszystko, by odzyskać córki. — Znajdę pracę w Polsce, udowodnię sądowi, że jestem w stanie wychowywać swoje dzieci — mówi pan Piotr.
Giżycki Dom św. Faustyny "Wielkie Serce" po drobiazgowych kontrolach uzyskał w kwietniu tego roku bezterminową rejestrację placówki podpisaną przez wojewodę warmińsko-mazurskiego. Badano m.in. jakość opieki sprawowanej nad dziećmi, wyżywienie, warunki bytowe.
Anna Baranowska
— Dyrektor wykrzykiwał wulgaryzmy do mojego dziecka — mówi tata wychowanki. — Wreszcie odepchnął ją. Nie tak się traktuje dziecko. On powinien zmienić swoje zachowanie, albo niech zmienią dyrektora.
Ojciec ma dowód w postaci nagrania rozmowy między córką a dyrektorem domu dziecka w telefonie komórkowym Dziewczynka w ubiegły czwartek rano podczas rozmowy z szefem placówki miała włączony dyktafon w swoim telefonie.
Zwróciliśmy się o wyjaśnienia do dyrektora Domu św. Faustyny w Giżycku, Marka Wojciechowskiego. — Te wulgaryzmy to cytat słów naszej trzynastoletniej wychowanki skierowanych dzień wcześniej pod adresem stażystki — wyjaśnia dyrektor. — Wypowiedziałem je, żądając wyjaśnień od dziewczynki. Zresztą świadkiem tej rozmowy był pracownik socjalny.
Otrzymaliśmy kopię notatki służbowej sporządzonej przez kobietę odbywającą staż w Faustynie. Oto jej treść: "Dnia 5 maja (tu pada nazwisko wychowanki) odzywała się do mnie w sposób bardzo wulgarny. Mając karę siedziała przy komputerze i w ogóle nie zwracała uwagi co się do niej mówi. Używała słów w stosunku do mnie wulgarnych takich jak zamknij mordę, to zap(...)laj, k(...), zamknij ryja itp. Potem wyszła, trzaskając drzwiami." Rzeczywiście, te słowa powtarzają się w nagraniu. — Do dziewczyny nic nie trafia, kary i nakazy są bezcelowe — mówi dyrektor domu dziecka. — Nastolatka nie pierwszy raz obraziła personel. Bywa, że samowolnie oddala się z placówki, potrafi skopać małe dziecko. Owszem skrzyczałem ją, ale nigdy nie uderzyłem.
— Nastolatka cierpi na zaburzenia emocjonalne — dodaje pedagog pracująca w giżyckim domu dziecka. — Od lutego jest leczona przez psychiatrę. Niestety, odmawia przyjmowania leków wyciszających, a przerwy w terapii farmakologicznej powodują wzmożone napady agresji. W sierpniu poddana zostanie obserwacji na oddziale Szpitala Psychiatrycznego w Olsztynie.
Ojciec zapowiada, że zrobi wszystko, by odzyskać córki. — Znajdę pracę w Polsce, udowodnię sądowi, że jestem w stanie wychowywać swoje dzieci — mówi pan Piotr.
Giżycki Dom św. Faustyny "Wielkie Serce" po drobiazgowych kontrolach uzyskał w kwietniu tego roku bezterminową rejestrację placówki podpisaną przez wojewodę warmińsko-mazurskiego. Badano m.in. jakość opieki sprawowanej nad dziećmi, wyżywienie, warunki bytowe.
Anna Baranowska







Komentarze
36
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
córka;* #558290 | 83.21.*.* 14-02-2012 10:34
dla Państwa wiadomości jestem córka Piotra i nie obchodzi mnie krytyka takich ludzi jak wy!!! ja wiem swoje jak dzieci do mnie z płaczem przychodziły że Pan Wojciechowski ich uderzył tak brał dzieci matki którą obmacywał w gabinecie he i to ma być dyrektor od siedmiu boleści mój tata pracuje od kilku lat za granicą i robi wszystko żeby nas zabrać z Domu Dziecka tylko Wojciech to utrudniał. Kochany Tatuś gdzie był już mówię PRACOWAŁ ZA GRANICĄ wiecie tyle co nic !!!!!!! wię proszę zachować komętarze dla siebie... Dzieci w DD cierpieli ciężko zrozumieć chyba tak. wywalił tych wycho co umieli zająć się takimi dziećmi ... wieć Panie Marku oszustwa Wyszły na jaw!!!! Gorące pozdrowienia z DD dla MARUSIA!!!!! bu hahha żegnam!!!
!
odpowiedz na ten komentarz
XD #558265 | 83.21.*.* 14-02-2012 10:19
Jestem wychowanką Domu Dziecka a także wiem co tam się dzieje do dziś ludzie tacy którzy nie mają serca się wcinają już mieliśmy dość jego humorków postawcie się na moim miejscu zobaczycie co to jest dostać po twarzy do takiego kogoś jak on!!! te wasze krytujące komętarze są żałosne wiecie gdzie jest ten człowiek do dziś pracuje jak dziki osioł za granicą !!!! ta Pan Marek wychowywał tego maluszka od rana do wieczora siedzieli nad nim wycho i kto tu robi w bambuko... Dyrektor takiel placówki nie powinien brać sobie pieniedzy z naszej karty odzieżowej... miałam praktyki w szkole nr.7 i wiem co dzieci mówiły na jego temat to nawet takie maluszki ze szkoły podstawowej gdzie bali się chodzić na jego zajęcia... A ty ERG co wież gdzie mam twoją krytykę. ludzie nie wiecie co tam się działo. Pan Mareczek sobie wymyśla pewne bajeczki które opowieda ludziom za placówką ten chłopczyk którego nam dali do OKNA ŻYCIA to miała być tajemnica jego imię miało zostać na terenie placówki.. od lat pracuje ten człowiek i nie mówcie że nic nie robi a ty DZIADEK co ale pojechałeś łał szok hehehhe aż mnie zatkało no nie... kto zabrania sie spotykać z rodzicami ten człowiek ma coś pod sufitem nie dość że sam był wychowywany w domu dziecka i wie co to znaczy i sam był bity to terz pokazywał jakie on miał dzieciństwo ktoś tu się pomylił dając mu posade dyrektora niech siebie ogarnie a później łapiue się za wychowywanie dzieci i ich uczenie nie masz serca Panie Marku... w sumie co tam jak to powiedział do mojej cioci JEGO MAŁPY JEGO ZOO!!! ale nikt nie szuka orangutana do wychowywania małp!!! znajdzie Pan sobie kogoś silniejszego i w swoim wieku do bicia zobaczymy kto bd się cieszył w tedy XOXO ty nie wież co ty mówisz nikt nie wie jak to jest w takim domu gdzie dzieci są pewne że mogą mieć ciepłe miejsce i odpowiednią opiekę Dom Dziecka to nie zakład jeszcze w sprawie Piotra to jest człowiekiem bardzo pracowity i proszę się nie ingerować w życie tego człowieka
Ocena komentarza: warty uwagi (1) !
odpowiedz na ten komentarz
xoxo #158777 | 89.229.*.* 01-01-2011 21:35
Ludzie, nie znacie człowieka a piszecie takie rzeczy!! Nie wierze w to że pan Marek bił wychowanków... Owszem, ma donośny głos, potrafił krzyknąć ale uderzyć?? W ŻYCIU!!!
Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) !
odpowiedz na ten komentarz
. #122304 | 188.125.*.* 26-11-2010 11:40
Pani Anna Baranowska czy ma Pani pojęcie o czym pisze?
Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) !
odpowiedz na ten komentarz
bronek #23708 | 83.21.*.* 01-07-2010 22:38
czy już posadzili tego dyrektora który nie ma uprawnień na prowadzenie takiej instytucji?
Ocena komentarza: warty uwagi (1) !
odpowiedz na ten komentarz
123 #22060 | 88.156.*.* 25-06-2010 10:26
Do x. Takich dwóch gagatków z tej trudnej młodzieży właśnie okradło i pobiło moja mamę. Jak tu mieć serce do takich bandziorów. Sam znajdz się w takiej sytuacji, to zmienisz zdanie.
!
odpowiedz na ten komentarz
mikołaj #16377 | 83.20.*.* 01-06-2010 22:33
Do dd nie trafiają dzieci w nagrodę za dobrą postawę rodziców... Jak jesteś prawdziwym ojcem, to poukładaj relacje rodzinne i zabieraj dzieci do domu. Szkoda energii na udowadnianie innym tego co w nas samych złe... p.s. po co kasa jak nie masz czasu dla dzieci???
!
odpowiedz na ten komentarz
erg #12678 | 195.205.*.* 19-05-2010 08:08
A pochwal się że wywalili was z mieszkania , że córka z matką chodzili na dyskoteki a reszta dzieci siedziała sama przez całą noc w domu sami.Powinieneś podziękować dyrektorowi za wychowywanie twoich dzieci na ludzi . A że nie będą tacy jak ich rodzice. Piotrek nie jesteś święty też lubisz wypić i rozerwać się raczej nie zaprzeczysz????
!
odpowiedz na ten komentarz
ana #12458 | 195.205.*.* 18-05-2010 17:03
tak tak!tak samo myślę jak erg!!!!też ich znam i cuda się tam działy!!!!
Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) !
odpowiedz na ten komentarz
erg #12396 | 195.205.*.* 18-05-2010 14:06
Lichocki zastanów się co ty robisz podziękuj ludziom że i tak wychowuja twoje dzieci . A tak ogólnie twoja córka to nie jest święta znam was nie od dzisiaj, lepiej poszukaj żony gdzie się szlaja? żadna z was rodzinka a chcesz dzieci odzyskać????
!
odpowiedz na ten komentarz
ble #12260 | 195.205.*.* 17-05-2010 21:51
głupoty!
!
odpowiedz na ten komentarz
s.W. #11910 | 83.9.*.* 16-05-2010 18:56
W takich placówkach powini pracować ludzie o prostych kręgosłupach a nie którzy sami sobie życia nie ułożyli i próbują inne dzieci wychowywać z kamienna gębą. A gdzie jest uśmiech i dobre słowo dla dziecka ? Dziewczyny z dolotu opiekunki nawet za ręke dziecko nie weźmie jak przeprowadza przez ulicę. Czy te opiekunki mają specjalistyczne przygotowanie do tych dzieci specjalnej troski.To są dzieci poranione przez los ale nie z własnej winy. Najlepiej do psychiatry skierować dziewczynkę a może najpierw niech psycholog czy pedagog z tej placówki nad tą dziewczynką popracuje ,mniej kawy , plotek i papierów a więcej pracy. Dyrektor i jego wulgaryzmy i odepchnął zranioną dziewczynkę.Co to zakład poprawczy czy dom dziecka?
!
odpowiedz na ten komentarz
nieznanej #11871 | 79.184.*.* 16-05-2010 16:29
dobrze poznać pana Marka i przekonać się jaki to krętacz i zadymiarz," jak wiele dobra dla dzieci " - to widać w szkole, dzieci aż podskakują z radości, kiedy nie ma pana Marka na lekcjach muzyki, przynajmniej jest cicho , bez krzyków i ubliżania dzieciom.
!
odpowiedz na ten komentarz
Nieznana #11830 | 89.75.*.* 16-05-2010 12:29
W niektórych komentarzach jest całkowity brak znajomości pracy Marka na rzecz dobra miasta na rzecz opieki nad dziećmi.Nie znam go osobiście ale widze jego prace w tym mieście,te wszystkie negatywne komentarze sa jednym absurdem , a może zazdrością za jego sukcesy w trudnej pracy z młodzieża.Panie Marku niech sie Pan nie poddaje i działa dalej ,wiele jest osób którzy widza bardzo pozytywną działalność pana
!
odpowiedz na ten komentarz
do x ! #11803 | 83.9.*.* 16-05-2010 10:10
Człowieku ty chyba nie masz pojęcia co to znaczy trudna młodzież, więc nie wypowiadaj się
!
odpowiedz na ten komentarz
X! #11720 | 89.229.*.* 15-05-2010 19:20
Nawet jeżeli Ci rodzicie nie dawali sobie rady z jakiś powodów z wychowaniem dzieci lub je też porzucili ,czy taki dyrektor katolicki może pozwolić sobie na takie zachowanie??? Nieważne zachowanie rodzica!! dziecko trafia do placówki powinno być całym sercem chronione.Czy dzieci czy ludzie w domach pomocy społecznej( a też mają wspaniałych dzieci)!! chrońmy ich to są bezbronne istoty!!!!!!!! Kiedyś widziałam tego dyrektora w sklepie i jego zachowanie do dziecka koszmarRRRR....... nikomu nie życzę...............
!
odpowiedz na ten komentarz
basiulek #11648 | 89.229.*.* 15-05-2010 11:18
... a mi zawsze kłania się z daleka ...każdy jest jaki jest...ale to chyba nie powód żeby oskarżać o bicie...ojczulek się obudził...przypomniał sobie że ma dzieci w dd...jak taki mądry to niech biegiem zabiera i sam wychowuje...zobaczymy czy 13 letnia córeczka mu podziękuje i nie wyzwie od różnych...a dyrektor po to jest ze ma działać w sytuacjach nagannych...dlaczego wychowanka ma prawo wyzywać stażystę a dyrektor ma związane ręce... O MÓJ BOŻE...to jakaś paranoja...może niech te dzieci tam żądzą...
!
odpowiedz na ten komentarz
to nie atak #11628 | 95.49.*.* 15-05-2010 09:53
Wojciechowski taki jest, brak elementarnych zasad kultury, nikomu nie mówi "dzień dobry" ani " do widzenia", nie szanuje ludzi, zawsze jak pamiętam od lat szkolnych chciał być wodzem i na wszystkich patrzył z góry uważając się za "lepszego". Dzisiaj to są efekty jego mani wyższości i poniżania ludzi, nawet dzieci nie potrafi uszanować. I nie mówcie że to atak , to są skutki i sam sobie winien.
!
odpowiedz na ten komentarz
mc #11359 | 83.9.*.* 14-05-2010 10:55
Ojciec oskarża dom dziecka o złe traktowanie córki. Co to w ogóle jest??? Niech się zastanowi, dlaczego jego dzieci się tam znalazły. I jaki z niego ojciec.
!
odpowiedz na ten komentarz
Ja #11336 | 83.13.*.* 14-05-2010 09:10
Ale o tym,że Marek bierze do domu te dzieci na świeta i nie tylko i opiekuje sie nimi jak swoimi(byłam świadkiem jak opiekował sie małym Adasiem(noworodkiem porzuconym w Oknie życia) to już nikt o tym nie mówi!Ludzie od kiedy to patologia bierze górę nad prawdą.Tatuś wrócił i chce narobić szumu wokół siebie!Pozdrawiam
!
odpowiedz na ten komentarz
uou #11253 | 83.9.*.* 13-05-2010 21:37
To przykre , że takie sprawy tatyś załatwia publicznie , a gdzie poczucie własnej prywatności i dbanie o dobro rodziny przecież dzieci nie trafiły tam w nagrodę , a jeśli tam są to gdzie była rodzina . Jeśli to nie jest patologia to co to jest ? ja tego nie pojmuję .Wstyd proszę pana , że się narozrabiało , a teraz prubuje pan obarczyć winą dyrektora .
!
odpowiedz na ten komentarz
dzieci w domu dziecka sa od zeszlego roku- "t #11214 | 82.56.*.* 13-05-2010 19:20
ble
!
odpowiedz na ten komentarz
gorg #11193 | 83.11.*.* 13-05-2010 17:51
w domu dziecka powinien pracować ktoś inteligentny, a Wojciechowski do takich ludzi nie należy, kłopoty w szkole, kłopoty w domu dziecka, klopot z samym sobą, a wini si e dziecko specjalnej troski, troski potrzebuje Wojciechowski.
!
odpowiedz na ten komentarz
kafka #11176 | 83.3.*.* 13-05-2010 16:54
Czytać uważnie, z artykułu wynika, że ojciec pracował za granicą na utrzymanie żony i córek. To raczej z matką było coś nie teges.
!
odpowiedz na ten komentarz
Dziadek #11146 | 89.228.*.* 13-05-2010 15:13
Sam mocarzu wychowuj swoje bachory, które nie potrafią się właściwie zachowywać i obrażają personel Domu Dziecka, gdzie im dają żreć i nimi się opiekują. Piknij się mocarzu w czółko i popatrz na siebie, i swoje latorośle.
!
odpowiedz na ten komentarz
Reksio #11142 | 88.156.*.* 13-05-2010 15:03
Tatuś przyszedł :))))
!
odpowiedz na ten komentarz
spec #11133 | 83.20.*.* 13-05-2010 14:09
... ludzie co wy gadacie... przeczytajcie uważnie artykuł...na końcu piszą.. że placówka była gruntownie sprawdzana przez województwo.. wątpię żeby brak wykształcenia przeszedł na takiej kontroli... z tego co wiem oni lecą wg ustawy a tam jest jasno napisane jakie wykształcenie ma mieć dyrektor takiej placówki... a co to kogo obchodzi kto ile zarabia... zresztą z tego co wiem to każdy ciekawski może zobaczyć zarobki dyrektora na giżyckim bipie... ludzka złość w was siedzi...
!
odpowiedz na ten komentarz
Jest to nagonka Jolki na Marka #11115 | 89.229.*.* 13-05-2010 12:51
Marek nie bój się jesteśmy z tobą :-))))
!
odpowiedz na ten komentarz
wychowanek #11109 | 83.9.*.* 13-05-2010 12:39
Zgadza się. W takich specyficznych placówkach powinni być zatrudniani absolwenci odpowiednich państwowych dziennych studiów magisterskich z odbytą praktyką w czasie studiów w takich placówkach.
!
odpowiedz na ten komentarz
ojciec #11105 | 83.11.*.* 13-05-2010 12:33
Czy dyrektor ma uprawnienia, wykształcenie do prowadzenia domu dziecka? Kto nadał temu człowiekowi tytuł dyrektora, ile wynosi wynagrodzenie dyrektora,który wpada do pracy na kilka minut? Przecież ten dom to "wielkie serce"!!!!????
!
odpowiedz na ten komentarz
dom dziecka ostatni relikt socjalizmu #11103 | 83.9.*.* 13-05-2010 12:28
?????????????????????
!
odpowiedz na ten komentarz
XXXX #11091 | 80.48.*.* 13-05-2010 11:09
Wszystko jest pod publiczke. Domy dziecka mają zginąć, nie mają racji bytu. Pytanie brzmi: gdzie podzieja sie dzieci oddawane z rodzinnych domow dziecka , rodzin zastepczych, jak pozamykane zostana takie placówi. Nie oszukujmy się wystarczy sprawdzic ile rodziny zastepczych pozbyło sie juz swoich dzieciaczkow i na nowo wróciły di domu dziecka.Statystyki napewno bedą zastanawiajżce.
!
odpowiedz na ten komentarz
biper #11089 | 82.210.*.* 13-05-2010 10:57
Tatuś naogladał się TVN-owskiej nagonki na duchownych pedofilów. Gdzie byłeś ojczulku, że dziecko trafiło do bidula ?
!
odpowiedz na ten komentarz
bebe #11087 | 89.229.*.* 13-05-2010 10:54
to zawsze jest tak...że dzieci w domu dziecka są biedne i krzywdzone..a gdzie był ojciec do tej pory... istotnym jest fakt, że to właśnie dyrektor i personel ma wychowywać te dzieci... po to one tam są...mają wyrosnąć na w miarę porządnych ludzi.... nie chodzi tu o bicie....ale czy w domu na własne dzieci tez nie KRZYCZYMY ??? To jakaś chora sytuacja....w takim razie taka dziewczyna może wszystkich wyzywać od różnych.... i nie ponosić za to konsekwencji... skoro ojciec nie nauczył to dyrektor musi jej wytłumaczyć...SŁOWNIE.....nie dajmy się zwariować.... a nawiasem mówiąc...nie wdzięczna to praca ....
!
odpowiedz na ten komentarz
Bobo #11085 | 77.87.*.* 13-05-2010 10:46
Gdzie byłeś do tej pory "kochany tatusiu"? Z dnia na dzień dzieci do domów dziecka nie zabierają. Chyba zbyt późno się obudziłeś, KASA była ważniejsza...
!
odpowiedz na ten komentarz
gul #11076 | 88.156.*.* 13-05-2010 09:53
jaki ojciec taka córka
!
odpowiedz na ten komentarz