Piją alkohol, a potem siadają za kierownicą auta lub jadą rowerem, zagrażając nie tylko sobie, ale też innym użytkownikom dróg. W stanie "nieważkości" bywają zarówno kobiety jak i mężczyźni. A przykłady pojawiają się w każdym tygodniu.
W tym samym dniu, ale już w Giżycku na ulicy Konarskiego funkcjonariusze z patrolu straży miejskiej i policji zatrzymali do sprawdzenia niezbyt pewnie jadącego motorowerzystę. Wyjaśniono szybko, że te pewność odebrał mu alkohol. Giżycczanin miał w wydychanym powietrzu 1,7 promila alkoholu. Motorower zabrał wskazany przez właściciela znajomy, a sam delikwent trafił do Komendy Policji, gdzie udokumentowano jego stan i sposób jazdy.
24 kwietnia patrol drogówki w Rynie zatrzymał do kontroli opla corsę. Kierowca pojazdu "dmuchnął" i wyszło, że ma w organizmie 0,54 promila alkoholu. Niby niewiele, ale taka dawka to już przestępstwo i mieszkaniec Rynu wkrótce stanie przed sadem odpowiadając za jazdę pod wpływem alkoholu. Za taki czyn grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności. Prawo jazdy oczywiście też się traci.
S.K.



Komentarze
1
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
zmotoryzowana #18874 | 109.243.*.* 12-06-2010 19:11
Pijane kobiety na rowerach ,w samochodach! szok i wstyd .Gdy słyszę o pijanych babach to ogarnia mnie wściekłość młode dziewczyny ,matki, babcie ,gdzie jest wasz honor !?jak można robić z siebie takie szmaty!
!
odpowiedz na ten komentarz