16 mln złotych kredytu na giżyckie inwestycje

2009-03-05 00:00:00

Ponad 16 milionów złotych kredytu zamierzają zaciągnąć władze miasta. Pieniądze te mają być przeznaczone na inwestycje, m.in. na kryte lodowisko, ekomarinę oraz kładkę dla pieszych nad torami. Inwestycje mają ruszyć w tym roku.

Giżycko ma w tym roku największy w swojej historii budżet wynoszący po stronie wydatków prawie 100 milionów złotych. Będzie też miało największe zadłużenie, bowiem władze zamierzają zaciągnąć kredyt w wysokości ponad 16 milionów złotych. Stanie się tak o ile radni na sesji 5 marca wyrażą na to zgodę.

— Zaciągnięcie kredytu wynika z zapisów budżetowych — mówi Jolanta Piotrowska, burmistrz Giżycka. — Pieniądze te zostaną przeznaczone na inwestycje. Dziś nikt nie buduje bez kredytów. Jest to transza, którą przewidzieliśmy na 2009 roku. Jolanta Piotrowska zapewnia, że finanse miasta są bezpieczne i spłata kredytu nie spowoduje nadmiernego obciążenia.

Pożyczone od banków pieniądze posłużą m.in. do rozpoczęcia w 2009 roku tak znaczących inwestycji jak kryte lodowisko czy ekomarina. — Kredyt nie zapewnia pokrycia kosztów całości inwestycji — mówi Jolanta Piotrowska. — To transza niezbędna na 2009 rok.

Biorąc pod uwagę tylko ekomarinę na jej zbudowanie potrzeba prawie 20 milionów złotych. W 2009 roku z kredytu na ten cel pójdzie 3,5 miliona złotych. Z funduszy europejskich 3 miliony złotych (pozostała część z przyznanych na ten cel 9,4 miliona złotych z UE zostanie przekazana w 2010 roku). Tak więc w 2009 roku budowa Ekomariny pochłonie 6,5 miliona złotych. Do budżetu tej inwestycji trzeba jeszcze "dorzucić" 1,5 miliona złotych z 2008 roku. Jak widać pieniądze ogromne. Jednak bez wsparcia kredytowego oraz dotacji z Unii Europejskiej miasto nie zdołałoby takiej inwestycji przeprowadzić.

Budowa ekomariny jako portu pasażerskiego budzi wiele pytań. Jednym z nich jest sposób zarządzania przyszłym portem, kiedy "pod bokiem" jest już jeden taki port obsługiwany obecnie przez spółkę Żegluga Mazurska.

Zdaniem Jolanty Piotrowskiej, cały teren będzie mógł być zarządzany z kapitanatu, który zostanie zbudowany. I takie rozwiązanie miałoby być najlepsze. Jednak na przeszkodzie stoi umowa z Żeglugą Mazurską dająca jej prawo korzystania z obecnie istniejącego portu. Akurat to może się zmienić, bowiem miasto wniosło do Sądu Rejonowego powództwo o zwrot portu. Wiele zależy od sądowego rozstrzygnięcia kto i czym będzie zarządzał w tym rejonie miasta. — Niczego nie przesądzam — komentuje Jolanta Piotrowska. — Zobaczymy jakie będzie orzeczenie sądu. Może być tak, że Żegluga Mazurska pozostanie i wtedy będziemy rozstrzygać jak zarządzać dwoma portami.

Zatem sprawa zarządzania to bliżej nieokreślona przyszłość, ale inne zmiany są kwestią kilku miesięcy. Budowa ekomariny może już ruszyć w sierpniu. W związku z tym kolejny raz nasuwa się pytanie o galeon. — Nie przewiduję rozbiórki galeonu — twierdzi Jolanta Piotrowska. — Obiekt ten pasuje do koncepcji zagospodarowania tego terenu. Może być wykorzystany na różne cele, ale rozebrany nie będzie.

Sławomir Kędzierski
Uwaga! To jest archiwalny artykuł. Może zawierać niaktualne informacje.