Warmińsko-Mazurskie Stowarzyszenie Joannitów kontynuuje działalność Stacji Socjalnej Joannitów, która po krótkim epizodzie współpracy ze Stacją Caritas przestała istnieć w dawnej formie. Pacjenci, którzy byli pod opieką pielęgniarek ze Stacji Socjalnej nadal otrzymują od nich pomoc i wsparcie.

Pielęgniarki pracujące na rzecz Stowarzyszenia Joannitów - pierwsza z prawej Beata Łukaszewicz, prezes organizacji
Autor: Sławomir Kędzierski
— Stacja zaczęła działać pod szyldem Caritas — mówi Beata Łukaszewicz, pielęgniarka, prezes Zarządu Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Joannitów. — Byłyśmy tom od września 2009 roku do końca maja 2010. Nie zwolniłyśmy się z własnej woli.
Beata Łukaszewicz jak i współpracujące z nią pielęgniarki nie chciały opowiadać o przyczynach rozejścia się dróg Stacji Joannitów i Caritas. Jednak z prowadzonej przez kilkanaście lat działalności nie chciały rezygnować.
— Powołaliśmy Stowarzyszenie, którego celem jest niesienie pomocy ludziom, w tym opieki medycznej — twierdzi Beata Łukaszewicz. — Zgodnie z zasadami propagowanymi przez Zakon Joannitów.
Zakon objął patronat nad nową warmińsko-mazurska organizacją, zgodził się też na używanie charakterystycznego znaku - joannickiego krzyża. Podarował także samochód, by pielęgniarki - jak dawniej - mogły dojeżdżać do pacjentów na terenach wiejskich.
— Pod opieką mamy 35 osób — zapewnia Beata Łukaszewicz. — Potrzeby są większe ale ze względów organizacyjnych nie możemy przyjąć więcej pacjentów.
Aktualnie, po kilku miesiącach, Stowarzyszenie Joannitów czeka na pacjentów każdego dnia, od poniedziałku do piątku w godzinach 9 - 11, w siedzibie przy ulicy Wodociągowej 17. A oferta pomocy jest bardzo szeroka - od rozmowy po opiekę nad długotrwale chorymi w domu. Natomiast współpraca z Zakonem Joannitów w Niemczech pozwala na wypożyczanie chorym sprzętu rehabilitacyjnego (na przykład łóżek) czy przekazywanie nieodpłatnie materiałów medycznych, pampersów, drobnego sprzętu itp. Z pielęgniarkami można skontaktować się telefonicznie - 87 48 22 91 (w godz. 9 -11).
Caritas uruchomił własną stację socjalną.
— Zatrudniliśmy nowe osoby i prowadzimy swoją działalność — zapewnia Marek Wojciechowski, pełnomocnik Caritas w powiecie giżyckim. — Pracy jest dużo i starczy dla wszystkich.
Marek Wojciechowski nie był jednak skłonny zdradzić nam powodów rozdzielenia się Caritas i Joannitów w Giżycku.




Komentarze
3
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
obserwator #47800 | 83.9.*.* 03-09-2010 16:55
Nigdy w życiu nie daję datków dla Caritas i imprez z ich logo bo według mnie to logo nie zasługuje na datki od rozumnych ludzi którzy niosą pomoc dla potrzebujących.
!
odpowiedz na ten komentarz
Nigdy #47616 | 89.229.*.* 03-09-2010 11:48
Nigdy nic nie dam na Caritas po tym jak zobaczyłem jakimi "furami"wożą się biedne klechy.
!
odpowiedz na ten komentarz
gostek #47520 | 83.20.*.* 03-09-2010 09:45
Caritas pcha tylko dla siebie - pomoc ludziom schodzi na dalszy plan, bo ważne jest żeby pozatrudniać, dać pracę swoim koleżankom i kolegom, tak się dzieje nie tylko w Giżycku, ale w całej Polsce
!
odpowiedz na ten komentarz