Mazurska Służba Ratownicza ratuje Mazurskie WOPR

2010-08-27 16:47:58

W dniu 25 - 08 - 2010 r. na skutek złych warunków atmosferycznych (siła wiatru ok 5 -
6 w skali Beauforta i wysoka fala) na kamienny brzeg w okolicy Kwiku, w godzinach
 wieczornych (około 20 ) wyrzucony został jacht motorowy.


Kuter Goliat został odholowany do stacji Mazurskiej Służby Ratowniczej

Kuter Goliat został odholowany do stacji Mazurskiej Służby Ratowniczej

Autor: Archiwum Mazurskiej Służby Ratowniczej

Sternik jachtu wezwał pomoc poprzez numer 601 100 100. Pod numerem tym zgłosił się
 dyspozytor Mazurskiego WOPR. 
Pomimo niewielkiej odległości od bazy Mazurskiej Służby Ratowniczej w Okartowie (ok. 
4 - 5 km ) i stałej gotowości jednostek MSR Okartowo do wyjścia na akcję 
ratowniczą, dyspozytor Mazurskiego WOPR zdecydował o wysłaniu własnej jednostki
ratowniczej z Mikołajek (odległość do miejsca zdarzenia ok. 35 km ) - kutra
 ratowniczego GOLIAT. 
Po dotarciu na miejsce zdarzenia załodze jednostki ratowniczej Mazurskiego WOPR nie 
udało się ściągnąć z mielizny jednostki wzywającej pomocy.
 Ponadto w trakcie akcji kuter GOLIAT nawinął na śrubę napędową własną linę
 holowniczą, przez co został unieruchomiony i wyrzucony na mieliznę. 
Pomimo niewielkiej odległości od bazy Mazurskiej Służby Ratowniczej w Okartowie nikt
 z Mazurskiego WOPR nie poprosił o pomoc.
 W dniu 26 - 08 - 2010 r. ok. godz. 5 obserwator Mazurskiej Służby Ratowniczej 
zauważył na tle brzegu w okolicach Kwiku dwie jednostki znajdujące się na mieliźnie.
 Na miejsce udały się dwie jednostki ratownicze MSR Okartowo - SZKWAŁ i CYKLON. 
Na miejscu udzieliły pomocy i odholowały do bazy MSR jednostkę motorową, której
 poprzedniego dnia usiłowała pomóc jednostka GOLIAT Mazurskiego WOPR.
 W następnej kolejności jednostki MSR ściągnęły z mielizny i odholowały do bazy MSR 
jednostkę Mazurskiego WOPR.
 W porcie Mazurskiej Służby Ratowniczej w Okartowie nurek oczyścił śrubę GOLIATA z nawiniętej na nią liny, załoga została poczęstowana gorącym 
posiłkiem i herbatą po czym GOLIAT wrócił do bazy Mazurskiego WOPR w Mikołajkach, gdzie
 najprawdopodobniej będzie musiał przejść remont śruby.


Stefan Świderski

Mazurska Służba Ratownicza

Okartowo

Widziałeś coś ciekawego, chcesz podzielić się informacją, zdjęciami? Daj nam znać, a zajmiemy się Twoim tematem! Napisz do nas: internet@gazetaolsztynska.pl lub dodaj swój artykuł.

Komentarze 13 pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj swój komentarz

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. KOLO #227955 | 89.228.*.* 12-03-2011 17:59

    ZMIENIĆ mentalność obydwu zarządów stowarzyszeń a młodzi się dogadają

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. asdf #55139 | 83.14.*.* 16-09-2010 14:01

    Wypadki każdemu sie zdarzają, nikt nie jest idealny. A zagrożenia życia, bądź utraty zdrowia nie było, wiec o czym wy mówicie. Dziwne by było, żeby sezon zakończyć na zerowej liczbie zgonów, jeżeli w sezonie każdego dnia na wodzie jest 40tysięczne miasto. Mazurskie WOPR korzysta z takiego sprzętu i wykwalifikowanych ludzi, że ryzyko utraty zycia lub zdrowia po zgłoszeni 601 100 100jest minimalne.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. ac #48730 | 89.230.*.* 05-09-2010 18:03

    Co niektórzy uważają że nic się nie stało i owszem ale jak by któryś z żeglarzy potrzebował by szybkiej pomocy albo by zginął to co nie którzy też by pisali że to wina MSR bo ujawnili prawdę o Maz wopr-rze że nie umieją z nikim współpracować i nie liczą się z życiem ludzkim!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Z innej paki #45247 | 95.51.*.* 30-08-2010 11:10

    Tak czy owak - MSR ma teraz niezłą sytuację by odgryźć się na Maz wopr-rze - co czynią pisząc ten artykuł do prasy !

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. STEFAN #45186 | 82.177.*.* 30-08-2010 09:02

    To nie chodzi o sprzęt tylko wyszkolenie ludzi, którzy na tym sprzęcie ratują ludzi.A także o to, że bezmyślność i chęć pokazania wszystkim "czego to my nie potrafimy" - naraża życie i zdrowie ludzi których miało się ratować.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  6. Z innej paki #45169 | 95.51.*.* 30-08-2010 08:03

    Nie wiem w czym widzicie problem : przecież kołowym karetkom też zdarzają się takie sytuacje i jakoś nikt nie podnosi wielkiego szumu. Oj widzę,że ratownicy z MSR-u nie grają feer!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  7. Miras #44935 | 83.27.*.* 29-08-2010 15:32

    a kto narzeka na brak paliwa? z tego co pamiętam okartowo

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  8. ratol #44243 | 89.229.*.* 27-08-2010 21:33

    cóż za brak wyobraźni, te jednostki mogły być potrzebne innym żeglarzom, al widać że sprawy honoru są ważniejsze- i po cóż to...,kiedyś może być za późno...

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  9. ba #44240 | 83.23.*.* 27-08-2010 21:31

    Tak latem narzekają ,że mają mało paliwa na akcje a zimą śmigają samochodami po mieście wożąc się jak Panowie...

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  10. ŻYGLARZ #44180 | 89.229.*.* 27-08-2010 20:05

    Jaka "chęć przejęcia"? Toż to już przejęte.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  11. żeglar #44132 | 79.184.*.* 27-08-2010 18:36

    Mazurskie WOPR uważa się za jedyną słuszną służbę ratowniczą na jeziorach mazurskich jak widać tak nie jest. Po za tym nie potrafią z nikim współpracować nie wspomnę już o tym że po tej akcji widać że nie liczą się z dobrem żeglarzy i może z tego kiedyś być jakaś tragedia.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  12. nmr #44066 | 89.228.*.* 27-08-2010 17:33

    niezdrowa jest "chęć przejęcia" i podporządkowania sobie za wszelką cenę Mazurskiego WOPR

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  13. gosciu #44056 | 88.156.*.* 27-08-2010 17:19

    i to jest obraz niezdrowej konkurencji i chorej rywalizacji pomiędzy stowarzyszeniami

    ! - + odpowiedz na ten komentarz